kolorwy baner

Kącik psychologiczny

Dziecko idzie do przedszkola. Jak pomóc w procesie adaptacji.

1. Przed planowanym terminem rozpoczęcia przedszkola, ureguluj rozkład dnia dziecka według tego rytmu, jaki tam obowiązuje

Dzięki temu twojemu dziecku będzie łatwiej oswoić się z codziennymi zasadami w nowym miejscu. Ustal regularne pory posiłków, kładźcie się do spania o stałych porach, wieczorem warto położyć dziecko nieco wcześniej, by poranne wstawanie nie było problemem.

2. Jeśli jest to możliwe, w początkowym okresie adaptacji (tydzień, dwa) zostawiaj dziecko w przedszkolu na krócej

Niech zostaje najpierw na godzinę, później dwie, następnie cztery itd. – by miało czas stopniowo przyzwyczaić się do twojej przedłużającej się nieobecności. Jeśli nie musisz, nie znikaj pierwszego dnia na siedem godzin, ponieważ dla dziecka twoja długa nieobecność może okazać się zbyt trudna.

3. Szybkie i sprawne pożegnanie

Przyprowadź maluszka do przedszkola, pomóż mu się rozebrać i wprowadź go na salę, oddając pod opiekę pani wychowawczyni. Ważne, by rozstanie odbyło się szybko i sprawnie. Każde dodatkowe pożegnanie, ponowne przytulenie sprawia, że dziecko koncentruje się na swoich emocjach, płaczu i coraz trudniej jest mu się uspokoić. Czas na wspólne utulanie wykorzystajcie w domu. Przedłużanie chwili pożegnania nie służy ani dziecku, ani żadnemu z opiekunów.

4. Jeśli dziecko weszło już na salę, nie zaglądaj by zobaczyć co robi, jak się bawi, czy płacze

Dziecko zrobiło duży krok naprzód i opanowało swój smutek – jest gotowe do zabawy, stało się częścią grupy. Najgorsze, co możesz zrobić to pokazać się znowu w otwartych drzwiach. Dla dziecka jesteś i będziesz najważniejszy/a i na ciebie będzie czekało. Gdy cię zobaczy, na pewno przybiegnie i obojętnie, czy wyjdziesz szybko czy zostaniesz, będzie musiało znowu zmierzyć się ze swoimi uczuciami. Lecz tym razem zajmie mu to więcej czasu, a każde następne otwarcie drzwi będzie przyjęte przez nie z nadzieją, że znów cię w nich zobaczy. Jeżeli chcesz dowiedzieć się jak sobie radzi w przedszkolu, zadzwoń i zapytaj.

5. Aby dziecku było łatwiej zostaw mu coś, co do ciebie należy i z tobą się kojarzy

Może to być pachnący tobą sweterek, apaszka, może teczka, którą zabierasz do pracy. Coś, co maluch może trzymać w rączkach, do czego może się przytulić. Ważne, by ta rzecz nie była mała. To nie powinna być szminka, grzebyk lub portfel. Pomijając względy bezpieczeństwa, rozpacz po zgubieniu „Waszego Kawałeczka”, będzie wielka.

6. Nie opowiadaj dziecku wcześniej zbyt wiele o tym, jak będzie w przedszkolu

Przede wszystkim dlatego, że sam/a nie wiesz, jak będzie. Możesz go zapewnić, że wybrałeś/aś najlepsze miejsce, że będą tam zabawki i koledzy. Ale nie zapewniaj, że będzie się bawiło z kolegami, bo może nie nastąpi to od razu. Nie zapewniaj także, że np. będą pyszne obiadki – z pewnością tak, lecz może twoje dziecko nie lubi buraczków, a to one będą pierwszego dnia na obiad.

7. Nie obiecuj nagrody materialnej za to, że dziecko zostanie bez ciebie i nie będzie płakać

W ten sposób obarczasz dziecko zbyt dużą odpowiedzialnością. Płacz pomaga zmniejszyć lęk, jest sposobem odreagowania, uwolnienia nagromadzonych emocji. Obdarzaj malucha buziakami, przytulaniem, swoją obecnością. Pamiętaj też, jeśli dziś kupisz mały prezent, z każdym następnym dniem oczekiwania dziecka będą większe. Ono powinno poradzić sobie z uczuciami dla siebie, nie dla prezentu. Świadomość że to potrafi, da mu siłę na przyszłość.

8. Jeśli jesteście zdecydowani, że dziecko będzie chodziło do przedszkola, nie zrażajcie się niepowodzeniami

One są częścią rozwoju. Gdy mały człowiek uczy się wchodzić na schody, mądry rodzic nie wnosi go na rękach na ich szczyt. Mądry rodzic stoi tuż za plecami dziecka, by go wspierać i złapać, lecz pozwala mu zdobywać samodzielnie kolejne stopnie. Jeżeli oswajanie nowego miejsca trwa zbyt długo, jeśli zmiany zachowania są trudne dla wszystkich, nie jest to jeszcze powód, by od razu rezygnować z przedszkola. Warto w tej sytuacji zasięgnąć opinii pań opiekunek lub porozmawiać z psychologiem. Nauczyć się, jak można pracować ze swoim dzieckiem tak, by nie uciekać od problemu, lecz pomóc się z nim uporać.

9. Pamiętaj, że każde dziecko ma swój czas dorastania do wymogów życia

Może się okazać, że mimo waszych wysiłków dziecko nie jest jeszcze gotowe, by pozostawać w przedszkolu. To zdarza się rzadko i nie znaczy, że ono się „nie nadaje”. Każde dziecko się nadaje! Wasz maluch może potrzebować jedynie więcej czasu, by poradzić sobie z rozstaniem. Warto wtedy nie działać na siłę, lecz poczekać miesiąc lub kilka, by dziecko zaczęło współpracować, by chciało zostać z kimś innym. Wówczas także nie podejmujcie pochopnej decyzji wyłącznie w oparciu o własne przemyślenia, lecz porozmawiajcie o niej z kimś jeszcze – z opiekunką, panią wychowawczynią lub specjalistą.

10. Zaproponuj dziecku zabawę w przedszkole

Odgrywajcie razem scenki rozstania, zamieniając się rolami. To ty bądź dzieckiem, a dziecku pozwól być dorosłym rodzicem. Udawajcie, że się żegnacie, możecie machać do siebie, dawać buziaki. Jeżeli dziecko bywa smutne, ty jako dziecko też możesz się smucić. Najpierw pozwól maluszkowi pokazać, jak się żegna. Później pokaż mu sam/a, w jaki sposób można się rozstać. Niech maluch (prowadzony delikatnie przez ciebie i twoje propozycje), spróbuje powtórzyć twój sposób. W tej zabawie możecie też siebie zastąpić pacynkami, pluszakami i zrobić teatrzyk. Istotne jest, aby opisywał ten sam problem. Uczestnicząc w zabawie, mały człowiek może skonfrontować się ze swoimi uczuciami w sytuacji dla niego trudnej. Jeszcze nie będzie w stanie ich nazwać, ale zabawa pomoże mu je zrozumieć. Pomoże mu zmierzyć się z momentem rozstania i przygotować się na niego. Obniży też z pewnością poziom napięcia, jakie ono w dziecku wywołuje. Podobny efekt terapeutyczny przyniesie wspólne rysowanie sytuacji występujących w przedszkolu, wymyślanie bajek o dzieciach lub zwierzętach będących w podobnej sytuacji.

…………………………………………………………………………………………………………………………………..

Złość u dzieci. Jak ją zrozumieć i pomóc dziecku, które się złości?

Kiedy dziecko się złości, jego serce zaczyna bić szybciej, oddech przyspiesza, zaciskają się zęby, a ciało się napina. Dziecko nie rozumie, co się z nim dzieje. Nie wie, jak zareagować, aby rozładować to napięcie. Dlatego krzyczy, płacze, wije się po ziemi, a czasem nawet rzuca zabawkami czy bije inne dzieci. Skąd bierze się ta emocja? Złość pojawia się, gdy jakaś potrzeba, bezpieczeństwo lub szacunek dla samego siebie są zagrożone.  

Złość bywa pożyteczna. Motywuje do zmiany, do obrony siebie i innych. Problemem jest więc nie to, że dziecko się złości, tylko to, jak tę złość manifestuje. To do nas, dorosłych należy nauczenie dzieci jak regulować emocje w sposób akceptowalny społecznie. 

Jak reagować na złość u dzieci? 

Pozwól dziecku wyrzucić z siebie złość, ale pamiętaj, że akceptacja emocji nie oznacza zgody na każde powodowane nią postępowanie. Istnieją sprawdzone sposoby na rozładowanie złości u dzieci: 

  • Przede wszystkim zachowaj spokój. Jest to jednocześnie najtrudniejsza oraz najważniejsza czynność. Bardzo ważne jest, żeby nie krzyczeć: „Uspokój się!”. To nie pomoże, a jedynie doleje oliwy do ognia. Nie podnoś głosu, spowolnij ruchy i po prostu przeczekaj napad złości. 
  • Bądź konsekwentna. Jeżeli dziecko wpada w szał, bo nie chce wykonać polecenia, nie ustępuj dla świętego spokoju. W ten sposób tylko wzmocnisz w dziecku przekonanie, że taka metoda jest skuteczna. Kiedy awantury przestaną działać, dziecko porzuci tę strategię. Dla niego to też nie jest przyjemne. 
  • Zaproponuj rozwiązanie, które pomoże dziecku rozładować napięcie. W praktyce jest tak, że na każde dziecko działa coś innego. Jednym pomaga ruch np. pajacyki czy bieganie, innym głębokie oddechy lub rysowanie — w ostateczności może to być nawet „time out”. Dobrym pomysłem jest „pudełko złości”. Dziecko znajdzie w nim kredki i papier, folię bąbelkową, piłki antystresowe i inne przedmioty, które pomogą mu wyrzucić z siebie złość. Obserwuj swoich podopiecznych i podpowiadaj rozwiązania, które działają najskuteczniej, ale pozwól im samodzielnie wybrać metodę. 
  • Nie walcz z dzieckiem. Napad złości to nie jest dobry moment na prowadzenie dyskusji. Targany emocjami maluch nie usłyszy Twoich argumentów. Wszystkie komunikaty przekazuj mu więc w prostych słowach. Pamiętaj, żeby nie zaogniać sytuacji. Oddziel uczucia i czyny od dziecka, nie mów: „Jesteś niegrzeczny” tylko „Zachowujesz się niegrzecznie”. 
  • Zadbaj o poszkodowanych. Uwaga dorosłego jest nagradzająca i wzmacniająca. Dlatego, jeśli złoszczące się dziecko uderzyło kogoś lub zniszczyło czyjąś pracę, skup się na poszkodowanym. Odbierając dziecku widownię, dajesz mu jasny sygnał, że takie zachowanie jest dla Ciebie nieakceptowalne. 
  • Gdy emocje opadną, porozmawiajcie o tym, co się stało. Wytłumacz dziecku, z czego wynikały Twoje decyzje. Opowiedz też o uczuciach swoich i innych dzieci, które były świadkami tego wybuchu złości. Pamiętaj, żeby zauważać postępy malucha — słowami pochwalić każdą jego próbę współpracy i panowania nad emocjami. 

Zapobiegaj napadom złości, zanim się pojawią 

Ustal granice, których nie można przekroczyć, nawet jeśli dziecko się złości — konsekwentnie się ich trzymaj. Wyraźnie powiedz, że bezwzględnie nie wolno bić, wyrywać zabawek ani niszczyć rzeczy innych dzieci. Przećwicz stosowanie tych zasad w formie zabawy lub gier.  

Sięgnij po książki i bajki edukacyjne, których bohaterowie się złoszczą. Rozmawiajcie o tym, jak sobie z tym radzą, które rozwiązania są pozytywne i nie krzywdzą innych. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jak wspierać rozwój emocjonalny dziecka?

Rozwój dziecka w sferze społeczno- emocjonalnej jest równie ważny, co umiejętności związane z rozwojem poznawczym, takie jak liczenie, czytanie, pisanie czy znajomość języków obcych. Wymaga on również wsparcia w wielu obszarach. Im więcej dziecko pozna sposobów, by radzić sobie z trudnymi emocjami i stresem, tym łatwiej przyjdzie mu dokonywanie świadomych wyborów oraz rozwiązywanie problemów i traktowanie ich jako wyzwań.

Wspomaganie rozwoju emocjonalnego to przede wszystkim uświadomienie dziecku, że może odczuwać wszystkie emocje. Ma prawo płakać, złościć się (tak , złość nie jest niczym złym, złe może być to co my w złości zrobimy- dziecko jest zdenerwowane i bije – źle robi, dziecko jest zdenerwowane i „ zamazuje kartkę”, czy np. skacze – nic złego się nie dzieje), śmiać się i cieszyć. Aby mogło sobie na to pozwolić, powinno nauczyć się nazywać swoje emocje oraz rozróżniać je
u innych. Mały człowiek dzięki strategiom obserwowanym u dorosłych zrozumie, że istnieją różnorodne sposoby wyrażania emocji- dlatego tak ważne jest jak my dorośli przeżywamy emocje, jaki przykład dajemy, co my robimy np. w złości. Ma również szansę poznać znaczenie takich pojęć jak: sprawiedliwość, akceptacja, tolerancja, szacunek, a także zrozumieć ogólne zasady oraz powód, dla którego warto im się podporządkować w rozmaitych sytuacjach.

Przeżywanie zbyt silnych emocji utrudnia naukę i radzenie sobie w nowych okolicznościach. Dlatego dzieci potrzebują od dorosłych wsparcia emocjonalnego w postaci przytulania, trzymania za rękę i bycia blisko. To właśnie dzięki bliskości emocjonalnej i fizycznej buduje się więź. Dziecku, które czuje, że jest bezpieczne, rozumiane i akceptowane z całą gamą swoich emocji, będzie łatwiej się usamodzielnić i uwierzyć, że posiada zasoby oraz zdolności, by poznawać świat, uczyć się nowych rzeczy oraz podejmować wyzwania.

5 praktycznych rad dla rodziców:

1. Okazujmy dziecku miłość i szacunek.

Rozmawiajmy z nim na temat emocji, zachowań oraz zasad w waszym domu i poza nim. A przede wszystkim pokazujmy swoim przykładem i działaniami, jak okazać wsparcie innym, akceptować ich uczucia, nie pozwalając jednak na krzywdzące zachowania.

2. Pozwólmy dziecku doświadczać i eksplorować.

Jeśli umożliwimy mu samodzielną zabawę nowym przedmiotem, wówczas przekona się ono
o własnej skuteczności i dowie się, co może z nim zrobić. Jeśli nie odsuniemy pająka, który początkowo wywołał lęk, tylko zachęcimy małego człowieka, by mu się dokładnie przyjrzał, dowie się ono, że czasami warto zmierzyć się z tym, czego się boimy, bo może się okazać, że nie jest to wcale straszne. Jeśli maluch rozpłacze się z powodu rozlanej wody, dowie się, że musi jeszcze poćwiczyć umiejętność przelewania. Pamiętajmy, by omówić z dzieckiem konkretne sytuacje – to buduje pewność siebie i poczucie kompetencji.

3. Nauczmy dziecko identyfikowania emocji.

Gdy boi się i zakrywa uszy, bo przestraszyło się głośnego dźwięku, którego się nie spodziewało, zwróćmy jego uwagę na to, co dzieje się z ciałem, gdy człowiek się przestraszy lub przeżywa ekscytację. Gdy dziecko lub dorosły jest smutny lub wręcz przeciwnie nazywajmy te emocje
” Wydaje mi się , że jest Ci smutno?”, „ Jestem zdenerwowana, ponieważ…”

4. Pomóżmy dziecku zrozumieć, że emocje mogą wynikać ze sposobu myślenia o danej sytuacji.

Jeśli starszak uważa, że młodsze rodzeństwo złośliwie niszczy mu budowle z klocków, zadaniem opiekuna jest wytłumaczenie, że zachowanie malucha nie było intencjonalne, on właśnie aktywnie eksploruje otoczenie. Własne budowle można natomiast chronić, ustawiając je na stole niedostępnym dla młodszego szkraba – w ten sposób dziecko uczy się również poszukiwania rozwiązań sytuacji problemowych. Warto pytać małego człowieka, co zrobić w konkretnej sytuacji, aby się ona nie powtórzyła, a dziecko poczuło się lepiej. Będzie to dobra okazja, by trenować samodzielne pokonywanie przeszkód na miarę swoich możliwości.

5. Nie krytykujmy dziecka.

Nie etykietujmy go określaniami typu „łobuziak” lub „niegrzeczna dziewczynka”. Złe jest zachowanie a nie samo dziecko. Powiedzmy konkretnie co się nam nie podobało, które zachowanie jest nieprawidłowe, jak należy postąpić. Poza tym dziecko potrzebuje wiedzieć, co robi dobrze, to pomoże mu w rozwoju. Omawianie z przedszkolakiem momentów, które były jego sukcesami
i wywołały uśmiech na twarzy, pomoże mu budować pewność siebie i przekonanie, że jest wartościowym człowiekiem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

10 powodów, aby nie bić dzieci

1. Bicie uczy bicia

Bicie dzieci uczy je, aby same także biły. Dostępne są obszerne badania wykazujące bezpośredni związek między karami cielesnymi w dzieciństwie a tendencją do przemocy i zachowań agresywnych u nastolatków i osób dorosłych. Praktycznie wszyscy znani przestępcy byli w dzieciństwie regularnie karani i zastraszani. To naturalne – dzieci uczą się postaw przez obserwację dorosłych i naśladują zachowania rodziców, zarówno dobre, jak i złe. Obowiązkiem rodziców jest dawanie przykładu zachowań pełnych empatii i mądrości.

2. „Niegrzeczność” to informacja o potrzebach

W wielu przypadkach tzw. złe zachowanie dziecka to reakcja na zaniedbywanie jego podstawowych potrzeb. Dziecko robi to w taki sposób, w jaki pozwalają mu na to wiek i doświadczenie. Tymi potrzebami mogą być sen, jedzenie, świeże powietrze, ruch i swoboda do odkrywania otaczającego świata albo np. reakcja na ukrytą alergię. Ale jego najsilniejszą potrzebą jest niepodzielna uwaga rodziców. W dzisiejszym świecie niewiele dzieci otrzymuje czas i uwagę rodziców, którzy są zbyt zajęci własnymi zmartwieniami, aby traktować swoje dzieci z cierpliwością i empatią. To po prostu złe i niesprawiedliwe, karać dziecko za to, że w naturalny dla siebie sposób domaga się zaspokojenia swoich potrzeb. Z tego powodu kara jest nie tylko nieefektywna w perspektywie długoterminowej, ale także po prostu nieuczciwa.

3. Karanie nie uczy rozwiązywania problemów

Przez to dziecko nie dowie się, w jaki sposób można rozwiązywać konflikty efektywnie i w humanitarny sposób. „Kiedy sprawiamy, że dziecko się boi, jego nauka zamiera”. Karane dziecko zostaje skonfrontowane ze złością i fantazjuje o zemście, a zatem zostaje pozbawione możliwości uczenia się bardziej skutecznych metod rozwiązania konfliktów. Nie ma możliwości nauczyć się, jak radzić sobie i zapobiegać podobnym sytuacjom w przyszłości.

4. Kara niszczy więź między rodzicem a dzieckiem

Kochanie kogoś, kto nas krzywdzi, jest wbrew ludzkiej naturze. Prawdziwy duch współpracy, którego pragnie każdy rodzic, może urodzić się tylko dzięki silnej więzi opartej na wzajemnych uczuciach miłości i szacunku. Kara – nawet gdy wydaje się skuteczna – działa krótko. Tzw. dobre zachowanie wymuszone strachem przynosi efekty tylko wtedy, gdy dziecko jest wystarczająco dojrzałe, żeby się powstrzymać od niepożądanego zachowania. Natomiast współpraca oparta na szacunku będzie trwać stale, dając wiele lat wspólnego szczęścia.

5. Bezradność wobec nieskutecznych kar może eskalować

Wielu rodziców nie doświadczyło w dzieciństwie pozytywnego odnoszenia się do dzieci. Gdy kara nie przynosi pożądanych rezultatów, a rodzic nie zna metod alternatywnych, może eskalować do częstszych i bardziej niebezpiecznych działań wobec dziecka.

6. Gdy nastolatek wyraża skumulowany gniew, jest już za późno

Dziecko dusi w sobie gniew i frustrację, które nie mogą być skanalizowane w bezpieczny sposób – wściekłe nastolatki nie spadają z nieba. Kumulowany przez lata gniew może być szokiem dla rodziców, których dziecko w końcu czuje się na tyle silne, aby wyrazić tę wściekłość. Kara może powodować tzw. dobre zachowanie w pierwszych latach, ale rodzice i społeczeństwo ponoszą tego wysokie koszty, gdy dziecko wchodzi w okres dojrzewania i wczesnej dorosłości.

7. Cierpienie staje się źródłem przyjemności w życiu

Klapsy w pupę – erogenną część ciała – mogą przyczynić się do wytworzenia w umyśle dziecka połączenia pomiędzy bólem a seksualną przyjemnością. Jeśli rodzice poza momentami karania niewiele uwagi poświęcają dziecku, w jego umyśle może powstać koncepcja połączenia bólu i przyjemności. Takie dzieci mają także niską samoocenę i czują, że nie zasługują na nic dobrego (więcej na ten temat można przeczytać w książce „The Sexual Dangers of Spanking Children”).

8. Uderzenia uszkadzają ciało

Nawet stosunkowo umiarkowane kary mogą być fizycznie niebezpieczne. Uderzenia w dolną część pleców mogą wysyłać fale uderzeniowe wzdłuż kręgosłupa. Częstość występowania bólu krzyża u dorosłych w naszym społeczeństwie może mieć genezę w dzieciństwie. Zdarzyły się przypadki sparaliżowania wskutek uszkodzenia zakończeń nerwowych w wyniku uderzeń, a niektóre dzieci zmarły po łagodnych klapsach z powodu nierozpoznanych powikłań.

9. Bicie kształtuje wzorce strachu i zemsty na całe życie

Kara fizyczna wysyła niebezpieczny i nieuczciwy przekaz, że siła czyni prawo. Pokazuje, że dopuszczalne jest ranienie kogoś, kto jest mniejszy i słabszy. Dziecko stwierdza, że dopuszczalne jest znęcanie się nad młodszymi lub mniejszymi od siebie. Kiedy dorasta, może nie odczuwać współczucia dla tych, którzy mieli mniej szczęścia niż on, i obawiać się silniejszych od siebie. To utrudnia tworzenie konstruktywnych relacji, tak istotnych dla emocjonalnie satysfakcjonującego życia.

10. Przemoc może zostać przekazana jako metoda następnemu pokoleniu

Ponieważ dzieci uczą się poprzez modelowanie, kara fizyczna daje komunikat, że bicie jest właściwym sposobem wyrażania uczuć i rozwiązywania problemów. Jeśli dziecko nie widzi rodzica rozwiązującego problemy w twórczy i humanitarny sposób, to może być trudne dla niego, aby nauczyć się robić to samodzielnie. Z tego powodu, błędy rodzicielskie często przechodzą na następne pokolenie.